Ulga mieszkaniowa należy się również tym podatnikom, którzy najpierw kupują nowe lokum, a dopiero potem zbywają stare – wynika z wczorajszej uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Chodzi o sytuacje, gdy podatnik sprzedaje dom lub mieszkanie przed upływem pięciu lat od ich zakupu lub wybudowania. Podpisuje najpierw umowę przedwstępną, a nabywca wpłaca mu zaliczkę lub zadatek na poczet ceny sprzedaży. Następnie sprzedający kupuje za pieniądze z zaliczki nowe lokum, przy czym robi to w ustawowym terminie. Do końca 2018 r. były to dwa lata, obecnie są trzy. W tym czasie sprzedający przenosi własność starego mieszkania na nabywcę (podpisują u notariusza akt sprzedaży). Nabywca dopłaca pozostałą część ceny.
Wątpliwości dotyczyły tego, czy zbywca może skorzystać z ulgi mieszkaniowej w PIT, skoro na zakup nowego mieszkania przeznaczył tylko zaliczkę lub zadatek, a dopiero później doszło do zawarcia aktu notarialnego przenoszącego własność.
NSA orzekł wczoraj, że nie stoi to na przeszkodzie w skorzystaniu z preferencji.
Podjął więc uchwałę, z której wynika, że: kwota zadatku lub zaliczki, otrzymana przy zawarciu przedwstępnej umowy odpłatnego zbycia nieruchomości, wydatkowana na cele mieszkaniowe określone w art. 21 ust. 25 ustawy o PIT, jest objęta zwolnieniem, o którym mowa w art. 21 ust. 1 pkt 131 tej ustawy, jeśli następnie doszło do zawarcia umowy przyrzeczonej, przenoszącej własność nieruchomości, a kwota zadatku, zaliczki została zaliczona na poczet ceny jej odpłatnego zbycia.

Na wniosek prokuratora

O wydanie uchwały wnioskował prokurator generalny. Spytał, czy warunkiem skorzystania z ulgi jest, aby nowa nieruchomość została nabyta na własne cele mieszkaniowe po zbyciu poprzedniej i uzyskaniu całości przychodu wynikającego z umowy przenoszącej własność.
Co do tego wyroki sądów administracyjnych były rozbieżne. NSA opowiedział się w uchwale za korzystniejszą dla podatników linią orzeczniczą. Optował za nią również prokurator generalny. Zgodnie z nią kolejność nabycia i zbycia nieruchomości nie ma znaczenia.
ikona lupy />
Co się zmieniło w przepisach / DGP
Sądy, które orzekały dotychczas zgodnie z tą wykładnią, uzasadniały, że ustawodawca wymaga jedynie, aby dochód ze sprzedaży nieruchomości został wydany w ciągu dwóch lat (obecnie trzech) na określone cele mieszkaniowe, wskazane w art. 21 ust. 25 ustawy o PIT. Nie wymaga natomiast, aby pieniądze zostały wydane w całości dopiero po definitywnym przeniesieniu własności na nabywcę. Podatnik może skorzystać ze zwolnienia nawet gdy podpisze umowę przedwstępną i przeznaczy zadatek lub zaliczkę na własne cele mieszkaniowe (czyli np. na zakup nowego lokalu).
Sądy zwracały uwagę na to, że celem ulgi jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych obywateli i zgodnie z tym celem należy interpretować przepisy. Tak też uczynił NSA w wyrokach m.in. z 9 stycznia 2020 r. (sygn. akt II FSK 159/18), z 6 sierpnia 2019 r. (sygn. akt II FSK 2080/17), z 18 maja 2018 r. (sygn. akt II FSK 1328/16), z 24 stycznia 2018 r. (sygn. akt II FSK 1153/16).
Wczoraj sąd kasacyjny potwierdził to w uchwale. Uzasadniając ją, sędzia Tomasz Kolanowski wyjaśnił, że kwota zadatku bądź zaliczki jest częścią ceny sprzedaży nieruchomości, a więc jest również elementem przychodu z odpłatnego zbycia. Sprzedający może już przeznaczyć ją na własne cele mieszkaniowe, nie musi czekać, aż dostanie całą kwotę za sprzedaż starego lokum. Jeśli zrobi to w ciągu dwóch lat (obecnie trzech) ma prawo do ulgi mieszkaniowej. Liczy się bowiem to, że przeznacza pieniądze ze sprzedaży starej nieruchomości na własne cele mieszkaniowe.

Inna wykładnia niekonstytucyjna

Poszerzony skład NSA nie zgodził się z drugą linią orzeczniczą, niekorzystną dla podatników. Taką wykładnię od lat prezentuje fiskus, a potwierdził NSA m.in. w wyrokach z: 26 kwietnia 2017 r. (sygn. akt II FSK 891/15, II FSK 1791/15), z 24 sierpnia 2017 r. (sygn. akt II FSK 956/17) oraz z 25 kwietnia 2018 r. (sygn. akt II FSK 2597/17).
W świetle tej wykładni istotna jest kolejność zdarzeń, a więc najpierw musi dojść do sprzedaży poprzedniej nieruchomości, a dopiero potem pieniądze z tego zbycia mogą zostać przeznaczone na własne cele mieszkaniowe. Kluczowe znaczenie ma więc moment faktycznego przeniesienia własności zbywanej nieruchomości, a nie tylko przekazania pieniędzy (np. zaliczki, zadatku).
Poszerzony skład NSA uznał wczoraj, że takie podejście jest niezgodne z wykładnią prokonstytucyjną. – Gdyby chronologia zdarzeń miała znaczenie, to pewna grupa podatników byłaby poszkodowana, co mogłoby naruszać konstytucyjną zasadę równości – wyjaśnił sędzia Tomasz Kolanowski.
– Mamy nadzieję, że po dzisiejszej uchwale nie tylko sądy, ale również organy podatkowe ujednolicą swoje podejście – dodał na zakończenie sędzia Jan Rudowski, prezes Izby Finansowej NSA.

orzecznictwo

Uchwała NSA z 17 lutego 2020 r., sygn. akt II FPS 4/19.